18.08.2015

Fioletowe szaleństwo.

Hej wszystkim! :) Dzisiaj na blogu pokażę Wam jak zrobić makijaż w odcieniach fioletu. Jeżeli jesteście zainteresowani to zapraszam do lektury.

Na samym początku przemywam twarz tonikiem, nakładam krem oraz bazę od podkład. Lubię ją nałożyć wcześniej, ponieważ gdy to robię mój makijaż trzyma się dłużej. Następnie przechodzę do nałożenia bazy pod cenie (w tym wypadku korektor z bell), poprawienia brwi oraz przyklejenia taśmy klejącej pod oczy (w celu uzyskania kociego kształtu oka).


Następnie matuję łuk brwiowy oraz nakładam jasny cień w brzoskwiniowym odcieniu na załamanie powieki i lekko powyżej. Mam wtedy pewność, że cienie które będę nakładać później ładnie się rozetrą. 

Kolejnym krokiem jest nałożenie lawendowego cienia mniej więcej na 2/3 ruchomej powieki. Posłuży on nam jako kolor bazowy pod ciemniejsze fiolety.


Następnie dodajemy w zewnętrznym kąciku oka ciemniejsze fiolety. Ja dodałam trzy różne odcienie. Zaczynam od jaśniejszego i stopniowo, dokładnie rozcierając dochodzę do najciemniejszego. 


Aby oko było bardziej wyraźne malutkim pędzelkiem przyciemniam zewnętrzny kącik oka czarnym matowym cieniem. Na wewnętrzny kącik oka nakładam jasny róż jako bazę, a następnie dwa połyskujące jasne cienie o różowej tonacji. 




Na sam środek powieki nakładam na mokro piękny metaliczny cień w odcieniu różo-fioletu. Na sam koniec, aby poprawić jego intensywność polecam wklepać cień delikatnie palcem. 



Na twarz nakładam podkład, pod oczy korektor. Całość utwierdzam pudrem matującym. Na dolną powiekę nakładam ciemniejsze fiolety oraz czerń, które rozcieram brzoskwiniowym cieniem. Na sam koniec dodaję czarną kreskę na linie wodną oka, dolną i górną oraz tuszuję rzęsy czarnym tuszem. Jeżeli ktoś lubi można dokleić sztuczne rzęsy.




Na koniec konturuję twarz bronzerem, dodaję jasny róż oraz delikatny rozświetlacz. Na usta nakładam dwie konturówki w chłodnych odcieniach oraz jasna pomadkę na sam środek ust. 




Produkty, które użyłam:


Tak prezentuje się gotowy makijaż. Mam nadzieję, że się Wam podoba.
Buziaki, K.

3.08.2015

Wakacyjni ulubieńcy ! :)

Cześć dzisiaj przychodzę do Was z moimi wakacyjnymi ulubieńcami :)



Jest ich trochę i nie zamieniła bym ich na żadne inne.
Ulubieńców podzieliłam na kilka kategorii:

WŁOSY:
Pierwszym z ulubieńców jest spray do włosów firmy Avon. Jest to dwufazowy olejek odżywczy z kompleksem Nutri 5. Nadaje się do wszystkich rodzajów włosów. Spryskuję nim sobie włosy (tak od połowy) po każdym myciu. W czasie lata kiedy moje włosy skłonne są do przesuszania, olejek dobrze sobie z nimi radzi i odżywia moje włosy.
CIAŁO:
Kolejny produkt który chce Wam przedstawić jest mus do ciała ‘Kwiat wiśni’. Fajnie nawilża skórę, szybko się wchłania. A skóra po jego nałożeniu ma fajny świetlisty wygląd. Daje długie uczucie nawilżenia.
PIELĘGNACJA TWARZY:
W okresie letnim moja buzia potrzebuje częstego oczyszczania z martwego naskórka, nadmiaru sebum. Dobrze radzi sobie z tym wszystkim pasta do oczyszczania firmy ZIAJA. Stosuję ją co 2 dni. Dobrze oczyszcza buzię ale nie jest aż tak bardzo mocna, dzięki czemu nie powoduje podrażnienia mojej skóry.

ZAPACH:
Lekki świeży zapach zielonej herbaty firmy YVES ROCHER do którego często wracam w wakacje.  Zapach ten odświeża i pobudza jest bardzo delikatny i nienachlany. 





MAKIJAŻ:
Makijaż latem- bardzo minimalistyczny. Puder- Korektor- Tusz- Kredka do brwi
PUDER: Aktualnie używam pudry firmy Synergen 04. Fajnie się sprawdza, daje delikatny mat i trochę koloru. Trzyma się na buzi ok. 5 godzin. Ale w czasie lata więcej nie potrzebuję. Nakładam go za pomocą Hakuro H50s.


KOREKTOR: Korektor firmy Catrice to ulubieniec każdego miesiąca można by rzec. :D Uwielbiam go kryje niedoskonałości, dobrze się trzyma. Mam go w odcieniu 001. Nakładam go za pomocą pędzelka Glam Brush O12.

KREDKA DO BRWI: Również firmy Catrice. Bez niej nie wychodzę z domu !. Fajnie podkreśla brwi. Dobrze sprawdza się przy tak minimalistycznym makijażu jaki aktualnie wykonuję.

TUSZ: Aktualnie używam tusz firmy AVON super extend WINGED OUT. Nie osypuje się, delikatnie pogrubia ale nie wydłuża. Trochę drapie przy aplikacji ale lubię go :)

PAZNOKCIE:
Lakier w odcieniu oliwki, jasne zieleni, limonki. (Lime splatter) Ciężki do określania kolor. Koniec czerwca i lipiec non stop gościł na moich paznokciach. Potrzeba 3 warstw aby uzyskać pełne krycie. Utrzymuje się ok. 5-6 dni.



I to już wszytko na dziś :)
Pozdrawiam M.

27.07.2015

Test podkładu - MAC Pro Longwear

       Cześć wszystkim :) Dzisiaj, po dość długiej nieobecności przychodzę do Was z testem podkładu  MAC Pro Longwear.


          Jest to jeden z lepszych (nawet ośmielę się powiedzieć, że najlepszy) podkładów jakie używałam. Ten jest w kolorze NW18. Jestem trochę opalona także idealnie stopił się z moją cerą. Produkt ma 30 ml. Osobiście uważam, że to bardzo dużo. Jego konsystencja nie jest za rzadka, ani za gęsta. Jest idealna. Dwie malutkie pompeczki starczą na pokrycie całej twarzy oraz szyi. Cudownie rozprowadza się go zarówno palcami jaki i gąbeczką. Zostawia on lekko matowe wykończenie (tak było w moim przypadku), dlatego super sprawdzi się u osób z tłustą cerą.


Podkład nałożony kilka min po godzinie 8.



      Utrzymuję się cały dzień!! Naprawdę tak jest. Oczywiście skóra po całym dniu zaczyna się świecić, ale wystarczy ją przypudrować i wygląda jakbyśmy przed chwilą nałożyły podkład na twarz. Podkład do tanich nie należy. Trzeba zapłacić za niego ok. 140zł. Według mnie warto wydać te pieniądze, ponieważ podkład ma wysoką jakość. 
Podkład po ponad 12h noszenia.

Buziaki, K.

19.07.2015

Strobing - co to takiego ?



Cześć dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym postem. Ostatnio zauważyłam że na polskim jak i zagranicznym YT pojawiają się jak grzyby po deszczu filmy na temat strobingu. Co to takiego ?
 
Żadna nowość, to po prostu rozświetlanie twarzy. Jest to bardzo fajna metoda, której można używać właśnie w makijażach  letnich. Dzięki rozświetleniu nasza twarz wygląda na bardzo promienną i pełną blasku.

Rozświetlenie może nie nadawać się do każdego rodzaju skóry, ponieważ podkreśla wszystkie niedoskonałości naszej skóry oraz uwydatnia fakturę naszej skóry.

Rozświetlacze mogą przybierać różne postaci:
- w kremie
- sypkie
- prasowane 

Ja nie posiadam w swoich kosmetykach takiego typowego rozświetlacza, ponieważ nie jestem aż taką wielką fanką tego typu produktów. Używam ich ale w bardzo niewielkich ilościach. Mam za bardzo rozszerzone pory aby sobie poszaleć z rozświetleniem. 
 
Pokaże Wam dzisiaj moje produkty których używam do rozświetlania.

Używam czterech produktów:
- pierwszy z nich to róż w kremie. Stosuje go jako róż, ale nie używam już rozświetlacza bo ten róż już w sam sobie ładnie odbija światło. Bardzo go lubię.

- kolejny produkt to dwa cienie do powiek w paletek Makeup Revolution Iconic 1 i 2.
Cień z Iconic 1 wchodzi delikatnie w podtony natomiast cień z Iconic 2 to podtony złota. 

- ostatni produkt do rozświetlania to perełki rozświetlające z  Avonu. Dają one bardzo delikatny efekt i w porównaniu z pozostałymi produktami mają najmniejszą pigmentację.

Także w te wakacje odchodzimy od konturowania i używamy rozświetlaczy, aby nadać naszej skórze blask. :)
Pozdrawiam M.

8.07.2015

Recenzja/ Odżywka do paznokci - Golden Rose Black Diamond Hardener



Cześć dzisiaj przychodzę do Was z kolejną recenzją. Tym razem będzie to produkt do paznokci. Mianowice jest to odżywka do paznokci firmy Golden Rose. 
 Stosuje już ją od około 4 tygodni. W końcu zamieniłam mojego ulubieńca Eveline na chyba jeszcze większego ulubieńca. Póki co nie zamienię jej na żadną inną odżywkę. Używam jej najczęściej jako baza pod lakier ale czasami zdarza mi się że nakładam ją samodzielnie. Daje lekki połysk na paznokciu i wygląda jak lakier bezbarwny. 
 Co ma powodować stosowanie tej odżywki ?
Producent obiecuje wzmocnienie paznokci słabych, cienkich i łamliwych.
Odżywka posiada w sobie mikro cząsteczki czarnego diamentu – który ma powodować utwardzenie naszych paznokci. 
Moje paznokcie nie należą do łamliwych ani jakoś bardzo cienkich ale i tak skusiłam się na ten produkt. I co nie zawiodłam się! Moje paznokcie są jeszcze twardsze niż były, nie zadzierają się. Zauważyłam jeszcze jeden skutek uboczny przy stosowaniu tej odżywki. Dla jednych może być to wada dla innych zaleta. Ale moje paznokcie rosną jak szalone po tej odżywce.

Skład odżywki:
etyl acetale, butyl acetale, nitrocellulose, adipic acid/neopentyl, glycol/trimellitic anhydride copolymer, izopropyl, alkohol, acetyl tri butyl, citrate, trimethylpentatediyl dibenzoate, polyvinyl butyral, benzophenone-3, alumina, hexanal, silica, titanium dioxide (nano), diamond powder, aluminium hydroxinde, methicone, ci 60725.
A co najważniejsze odżywka nie zawiera formaldehydu (jak w przypadku odżywki z Eveline 8 w 1). Moja mama cały czas walczy ze swoim paznokciami i skutkami używania tej odżywki. Teraz także zaczęła stosować odżywkę z Golden Rose. Mam nadzieję że jej pomoże.

Minusy:

-nie widać zużycia produktu (czarne opakowanie)
- brzydki zapach
Cena produktu to 12,90 zł/ 11ml

M.

28.06.2015

Roladki z piersi z kurczaka z mozzarellą i szynką szwarcwaldzką !



Cześć dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym przepisem. A mianowicie robiłam ostatnio roladki z piersi z kurczaka z mozzarellą i szynką szwarcwaldzką. Roladki wykonuję się bardzo szybko i sprawnie.

Co będzie potrzebne:
- jeden filet z kurczaka (podwójny)
- ok. 12 plasterków szynki szwarcwaldzkiej
- ser mozzarella ok. 12 plasterków (2 sztuki sera)
- 3 ząbki czosnku
- 3 łyżeczki pasty pomidorowej
- smalec
- pieprz, sól, zioła prowansalskie
Fileta myję i osuszam w ręczniki papierowe. Kroję wzdłuż piersi aby powstały mi 2 cieńsze płaty. 
Rozbijam tłuczkiem wszystkie kawałki mięsa przez folię.
Następnie oprószam solą i pieprzem z obydwu stron.
Na patelni rozgrzewam niewielką ilość smalcu i podpiekam piersi ok. 40 sekund na jednej stronie, tak aby mięso się ścięło.
Kiedy wszystkie kawałki podpiekę odstawiam do wystygnięcia. 

W międzyczasie na patelni na której podsmażałam piersi dodaję 3 łyżeczki pasty pomidorowej, 0,5 łyżeczki ziół prowansalskich, szczyptę soli, 3 wyciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Chwilę przesmażamy całość.
Na ostudzoną pierś kładę 2 plasterki sera mozzarella. (jeśli pierś  jest mała daję te mniejsze plasterki sera, natomiast gdy jest większa to biorę największe plasterki). Zwijam roladki.

Zawiniętą pierś z mozzarella zawijam w plasterki szynki szwarcwaldzkiej. Jeśli pierś jest duża do biorę 3 pasterki szynki jeśli mniejsza to 2 albo 1. Zawinięte roladki spinam wykałaczką.

Wcześniej zrobiony sos wlewam do naczynia żaroodpornego i  kładę na nim roladki.
Wkładam do piekarnika i nastawiam na 200 st. na ok. 25 minut. 

W międzyczasie gotuję ryż (można także podawać z brązowym ryżem czy też kaszą).
Jako przystawkę do obiadu robię sałatkę. Na talerzu układam sałatę masłową (rwę ją w niewielkie kawałki), 2 pomidory malinowe (kroję na tzw. „ósemki”), pół świeżego ogórka i kilka sztuk oliwek (kroję w połówki). Przyprawiam pieprzem i odrobiną soli.

I pyszny obiadek gotowy :)

M.