Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym postem. Manicure wraca jak bumerang;) Pokaże Wam moją metodę robienia paznokciowego omre. Próbowałam już wiele sposób aby wykonać ombre, nakładałam lakier bezpośrednio na paznokcie i przyciskałam gąbeczką, nie nakładałam warstwy bazowej (wówczas ombre wychodziło bardzo mdłe i niewyraźne). Z takiego kombinowania wyszedł taki sposób który sprawdza się najlepiej.
Na początek przygotowuje swoje paznokcie skracam, nadaję im kształt, odpycham skórki, poleruje płytkę paznokciową, odtłuszczam i nakładam odżywkę.
Następnie nakładam jedną warstwę lakieru bazowego. W tym przypadku jest to biały. Czekam aż lakier wyschnie.
Kolejny krok który wykonuję to na kartce papieru maluję dwa
podłużne paski lakieru białego i czarnego. Muszą się łączyć. Następnie wykałaczką łącze oba lakiery
wykonując małe kółeczka. Robie to po to żeby powstał gradient i stworzył się
kolor pośredni czyli szary.
Następnie dociskam gąbeczkę do papieru. (gąbkę wycięłam ze zmywaka do naczyń) i odciskam na paznokciach. Ombre wykonuje wzdłuż płytki paznokciowej - aby optycznie go wydłużyć. Czekam aż lakier wyschnie i powtarzam czynność aby efekt ombre był bardziej widoczny.
Następnie czyszczę skórki z lakieru używając pędzelka.
Maczam go w zmywaczu i przecieram po skórkach.
Następnie paznokcie maluję utwardzaczem by wyrównać płytkę paznokcia i przedłużyć trwałość lakieru.
I ombre gotowe.
M.
M.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz